O temacie piszemy od pierwszych generacji IQOS. Po IQOS 2.4 przyszedł IQOS 3 i IQOS 3 DUO: lepsza obsługa, lepszy design, dwa wkłady pod rząd – w zasadzie nic się nie zmieniło. Potem pojawiła się ILUMA.
Dlaczego ILUMA to prawdziwy przełom
Design pozostał podobny, ale podgrzewanie przebudowano od podstaw. Kiedyś w podgrzewaczu tkwiło ostrze wnikające we wkład. We wkładach TEREA element grzejny znajduje się w każdym wkładzie. Rezultat w jednym zdaniu: para jest delikatniejsza i bez śladu przypalenia. Jak to działa technicznie, opisaliśmy w artykule o podgrzewaniu indukcyjnym.
Co przekonuje po roku
- Wyraźnie łagodniejsza para i lżejsze zaciąganie, bez szczypania w język.
- Automatyczny start po włożeniu wkładu – detal, którego po tygodniu nie chcesz stracić. ILUMA i ONE go nie ma.
- Wkłady zawsze wchodzą czysto, problem z przepełnionym tytoniem znika.
- Nie trzeba czyścić resztek tytoniu. Wystarczy dwa razy w roku przetrzeć komorę grzejną.
- Odczuwalnie mniejszy zapach w trakcie używania i z zużytych wkładów.
- Zero bałaganu – zużyte wkłady spokojnie lądują w kieszeni.
- Podgrzewacz ładuje się niezawodnie. W IQOS 3 DUO pył tytoniowy często wpadał do ładowarki i zakłócał kontakt.
- Praktycznie żadnych awarii. Poprzednie wersje miały wyraźnie wyższą awaryjność, nie mówiąc o regularnym pękaniu ostrza grzejnego.
- Krótsze ładowanie ładowarki i podgrzewacza.
A co przeszkadza
- Ponieważ ciągnie się lżej, a smak jest łagodniejszy, część osób uważa wkłady za słabsze. To tylko wrażenie – zawartość nikotyny jest taka sama.
- Jeśli wkład jednak się złamie, trzeba go wydobyć, na przykład wykałaczką. Uciążliwe, ale rzadkie.
- Ładowarka i podgrzewacz są odrobinę większe i cięższe niż w IQOS 3 DUO. W praktyce prawie tego nie widać.
- Urządzenie i wkłady pozostają najdroższym rozwiązaniem na rynku.
A co z wkładami?
W Polsce dostępne są tytoniowe warianty TEREA o różnych intensywnościach oraz warianty z niuansami, a do tego beztytoniowe wkłady nikotynowe LEVIA. Podgrzewanie indukcyjne daje w porównaniu z HEETS delikatniejszy ton, perforowany filtr lżej się ciągnie, a lekka gorycz przypalonego tytoniu znika zupełnie – co zauważasz dopiero wtedy, gdy raz się przesiądziesz.
Podsumowanie
ILUMA to największy postęp w podgrzewaniu tytoniu, jaki dotąd testowaliśmy. Konkurencję sprawdzamy regularnie, ale żaden inny system nie jest tak dopracowany. To, że Philip Morris każe sobie za to płacić, jest drugą stroną medalu.