Na naszym Facebooku stopniowo zaczynają pojawiać się doświadczenia użytkowników IQOS, którzy spróbowali GLO od British American Tobacco. Wiosną opublikowaliśmy pierwsze porównanie GLO z IQOS, teraz jako pierwsi przedstawiamy nasze doświadczenia z tygodniowej recenzji porównawczej, stopniowo będziemy uzupełniać artykuł o doświadczenia innych członków. Na końcu artykułu znajdziecie również dodatkowe informacje uzyskane podczas dłuższego testowania.
GLO zaczęło być sprzedawane pod koniec września 2018 roku, podobnie jak IQOS, przez przedstawicieli handlowych oraz w sklepach Valmont, Geco i Relay. Zachowuje dokładnie tę samą politykę cenową.
Wkłady Neo do GLO
Wkłady nazywają się Neo stick designed for GLO, w kartonie 200 sztuk. Są standardowej długości, wyglądają jak super slim papierosy wypełnione prawdziwym ciętym tytoniem mieszanki Dunhill, które za granicą można nawet zapalić i wypalić jak zwykłego papierosa (jednak wypalają się jak papier na dwa zaciągnięcia), ale w sprzedaży są właśnie z tego powodu owinięte folią aluminiową, która uniemożliwia zapalenie.
4 smaki Neo do GLO:
- Navy Blue - czysty tytoniowy smak
- Electric Yellow - intensywny cytrusowy aromat
- Electric Green - mentolowo-miętowy aromat
- Electric Purple - leśne owoce (coś w rodzaju HEETS Purple)
Aromat Electric Purple pojawił się na rynku tydzień później i otworzył gorące internetowe dyskusje o niedostępności tego samego smaku dla IQOS, oferowanego w Rosji i na Ukrainie, którym Philip Morris nie chciał prowokować UE. Mimo że dyrektywa o zakazie sprzedaży aromatyzowanych papierosów nie dotyczy bezpośrednio HEETS, BAT najwyraźniej nie obawia się konfliktu i wykorzystał to jako przewagę konkurencyjną. Jesienią powinna pojawić się jeszcze intensywniejsza wersja tytoniu, prawdopodobnie jako reakcja na rozpoczęcie sprzedaży HEETS Sienna Label.
Nasz członek FB Bronislav Kuban mówi o smaku GLO: Próbowałem tytoń - dobry, mentol jest dla mnie lepszy w IQOS. Czyszczenie super, żadna blaszka, papieros jest podgrzewany na całym obwodzie z zewnątrz, więc nie dochodzi do zabrudzenia. Myślę, że za te 200 CZK powinien spróbować każdy.
Jak działa GLO
Określenie palenie znów nie jest do końca na miejscu, również chodzi o podgrzewanie, różnica polega jednak na sposobie i temperaturze. Wkłady Neo wkłada się luźno bezpośrednio do podstawy GLO, którą trzyma się cały czas w dłoni, jest nieco mniejsza niż podstawa IQOS, w czterech metalicznych kolorach: Gold, Silver, Black i Pink. Ładuje się bezpośrednio, ładowarką sieciową z bardzo krótkim kablem microUSB.
GLO nie ma blaszki grzewczej, wewnątrz podstawy znajduje się komora grzewcza z dwoma elementami, które uruchamiają się w dwóch falach o temperaturze ok. 250°C. Dzięki temu komora mniej się brudzi i nie trzeba jej czyścić tak często, jak w IQOS z temperaturą 350°C. Nie jest jednak prawdą, że nie brudzi się wcale, w zestawie znajduje się szczoteczka, którą producent zaleca czyścić komorę otwieraną od dołu. Wkład, w przeciwieństwie do IQOS, jest podgrzewany z zewnątrz, na zagranicznych forach mówi się przez to o większym uwalnianiu szkodliwych substancji z papierka, co producent dementuje, ale nie ma dostępnych badań na ten temat. Faktem jest, że smak pary psuje dziwny posmak spalonego papieru wkładu, który po wypaleniu jest na całej długości znacznie przypalony.
Jak się pali GLO
Wkład w GLO nie jest w żaden sposób zamocowany i jest włożony bardzo luźno, bardzo łatwo go wyciągnąć, ma się wrażenie, że gdy odwrócisz GLO do góry nogami, wypadnie i bardzo często zdarzało nam się, że przyklejał się do ust i wyciągał na zewnątrz. Nieprzyjemne było również to, że nie jest do końca jasne, jak głęboko włożyć wkład do GLO, większym naciskiem można go wcisnąć całkowicie do środka.
Po naciśnięciu efektownego przycisku i zawibrowaniu podgrzanie wkładu trwa ok. 35 sekund, podczas których na przycisku przybywają kontrolki, a po osiągnięciu temperatury roboczej lekko wibruje ponownie. Użytkownikowi IQOS czas ten wydaje się wiecznością, niecierpliwie zaczynaliśmy zaciągać się zbyt wcześnie na pusto. Wkład można zaciągać nieograniczoną liczbę razy przez 3,5 minuty, co w porównaniu z IQOS (6 minut lub 14 zaciągnięć) jest stosunkowo mało, mieliśmy wrażenie niedopałka, co na pewno nie jest przyjemne, biorąc pod uwagę, że wielu użytkowników IQOS i tak narzeka, że klasyczny papieros jest "bardziej treściwy".
Używanie GLO nie jest dla mnie osobiście przyjemne, mimo że prawie mieści się w męskiej dłoni, ma nieregularny kształt i jest dość ciężkie w porównaniu z przyjemnie małym "cygaretkiem" IQOS. Nie wydaje się to dużo, ale po prostu się je odczuwa. Faktem jest jednak, że w GLO odpada cała manipulacja, wkładanie z powrotem do ładowarki, operacji jest mniej i to docenia się przy codziennym użytkowaniu. Nigdy specjalnie nie lubiłem slim papierosów, bo filtr wydawał mi się zbyt cienki w ustach, podobnie nieprzyjemne są dla mnie NeoStick. Ogólnie podczas używania mam wrażenie jak przy paleniu dużego elektronicznego papierosa.
Wydajność baterii GLO vs. IQOS
IQOS ma wytrzymać około 20 wkładów, w praktyce mamy wypróbowane znacznie więcej, może 30. Sam holder ładuje się po każdym papierosie przez 4 minuty, co dziesiąty z automatycznym czyszczeniem blaszki przez 6 minut. To czasem denerwuje.
W przeciwieństwie do IQOS, w GLO ładujesz tylko jedno urządzenie, na nic nie czekasz, możesz palić jednego po drugim. O ładowarce przypomni sobie mniej więcej po półtorej paczce, co dla mnie było za mało na cały dzień, więc i tak musiałbym mieć na dzień dwa egzemplarze jak IQOS.
Jak smakują wkłady Neo
Gęstość dymu to chyba najistotniejsza różnica Neo w porównaniu do HEETS. Zaciągana para jest mniej więcej tak samo ciepła, może chłodniejsza, ale podczas testu nie dawała nam takiej samej przyjemności. Mniej więcej pierwsze trzy zaciągnięcia smakują świetnie, mają wprawdzie odczuwalnie mniejszą intensywność, ale dobry smak. Następnie tytoń jakby tracił moc. Po około minucie uruchamia się drugi element grzewczy w górnej części, poznajecie to po zmianie smaku i nasileniu wrażenia, że para zawiera spalony papier.
Że to nie tylko wrażenie, potwierdzają sami użytkownicy, ale przede wszystkim widocznie nadpalone zużyte wkłady, papier okrywowy jest zbrązowiały, czasem wręcz nadpalony. Mniejsza intensywność zaciągnięcia i słabnący, całkiem dobry smak tytoniu wielu osobom może nie przeszkadzać, ale wyraźny posmak spalenizny osobiście powstrzymuje mnie przed przejściem na GLO.
Zwykle lubię mentole, Neo Electric Green mają nutę mięty i prawdopodobnie mięty pieprzowej, nie są takie same jak HEETS Turquoise i w połączeniu z dziwnym smakiem, który nazywam spalonym papierem, nie przypadły mi do gustu. Electric Yellow są wyraźnie cytrusowe, to akurat nie moja filiżanka kawy, ale komuś może to wyraźnie odpowiadać w porównaniu z HEETS, ponieważ mają cytrusy raczej tylko w opisie producenta, a kwasowość czuć dopiero pod koniec zaciągania. Ostatecznie najbardziej przypadły mi do gustu Navy Blue, ładnie pachną dobrym tytoniem i na początku tak też smakują, wkrótce jednak pojawia się opisany posmak.
Podsumowanie: Co jest lepsze, GLO czy IQOS?
Jestem entuzjastą IQOS, więc spodziewałem się, że od razu odrzucę GLO, mimo to starałem się podejść do testowania bez uprzedzeń i dałem mu tydzień, żeby mnie przekonało. W redakcji testujemy trzy sztuki, pierwsza nie doczekała nawet drugiego dnia i wróciła do pudełka, pozostałe dwie dzielnie próbują nas dalej przekonać. Kolega wciąż nie odrzuca przejścia na GLO, dla mnie jednak istnieje kilka powodów, dla których nie przejdę do konkurencji, IQOS wydaje mi się po prostu znacznie lepszy.
Zalety GLO vs. IQOS
- Nowoczesny wygląd, atrakcyjne kolory
- Jedno urządzenie bez konieczności manipulacji
- Na pierwszy rzut oka wydaje się solidnie wykonany
- Mniejsze zabrudzenie, prawie bez konieczności czyszczenia
Wady GLO vs. IQOS
- Znacznie słabsza para i przyjemność z palenia
- Druga połowa wkładu wydaje się "przypalona"
- Większe i cięższe urządzenie w dłoni podczas palenia
- Wkłady tak długie jak papierosy są nieporęczne
Z zestawienia jasno wynika, że GLO będzie miało spory problem, aby przekonać obecnego użytkownika IQOS. Potwierdzają to również światowe liczby, w Japonii, gdzie elektroniczny papieros ma najsilniejszą pozycję, po dwóch latach ma bardzo mały udział w rynku wynoszący około 5%, w Korei Południowej to około 10% w porównaniu z IQOS mającym 45%, Rumunia wyprzedziła nas o około miesiąc i jak dotąd przekonała według szacunków 2% użytkowników IQOS. Od przyszłego tygodnia GLO będzie dostępne również w Polsce, o wprowadzeniu na rynek słowacki na razie nie ma żadnych informacji.
Aktualizacja po kolejnym tygodniu z GLO
Porównując z IQOS, doszedłem do wniosku, że nieprzyjemny posmak, szczególnie pod koniec podgrzewania, prawdopodobnie nie musi pochodzić ze spalonego papieru, ale również z niedostatecznie podgrzanego tytoniu, ponieważ podobne wrażenie mam z HEETS, jeśli zaciągam się zbyt wcześnie przed pełnym nagrzaniem. Oznaczałoby to, że 240°C w GLO nie jest całkowicie wystarczające i wyjaśniałoby, dlaczego IQOS grzeje bardziej, nawet kosztem konieczności większego chłodzenia.